Woda, jedzenie, życie

Co 5 se­kund z po­wodu nie­do­ży­wie­nia i zwią­za­nych z tym cho­rób umiera jedno dziecko.

1 mln 800 ty­sięcy dzieci na świe­cie (w tym po­łowa w Afryce sub­sa­ha­ryj­skiej) każ­dego roku umiera z po­wodu bie­gunki spo­wo­do­wa­nej brudną wodą.

45 proc. lud­no­ści Afryki jest po­zba­wio­nych do­stępu do wody pit­nej a 65 proc. nie ma do­stępu do od­po­wied­nich urzą­dzeń sa­ni­tar­nych. Afryka jest kon­ty­nen­tem ma­ją­cym naj­gor­szą sy­tu­ację, je­śli cho­dzi o do­stęp do wody pit­nej. Z 55 kra­jów świata ze zu­ży­ciem po­ni­żej 50 li­trów dzien­nie na miesz­kańca 35 to kraje afry­kań­skie. Te 50 li­trów to mi­ni­mum wg WHO (Świa­to­wej Or­ga­ni­za­cji Zdro­wia). W Pol­sce zu­ży­wamy 190 li­trów. Pra­wie po­łowa Afry­ka­nów cierpi na jedną z sze­ściu głów­nych cho­rób spo­wo­do­wa­nych bra­kiem do­stępu do wody.

925 mln lu­dzi było głod­nych na świe­cie w 2011 roku.

Co 1 mi­nutę czworo dzieci umiera z po­wodu bie­gunki. Moż­li­wość umy­cia my­dłem rąk w czy­stej wo­dzie zmniej­szy­łaby te liczby o 40 proc. 1/3 zgo­nów dzieci w Afryce sub­sa­ha­ryj­skiej spo­wo­do­wa­nych jest przez głód.

4,6 mld do­la­rów wy­no­siły z koń­cem ubie­głego wieku śred­nio­roczne in­we­sty­cje w Afryce na po­prawę sy­tu­acji do­ty­czą­cej wody i sa­ni­ta­ria­tów. Po­kryło to około 40 proc. nie­zbęd­nego za­po­trze­bo­wa­nia. Ry­nek piwa w Pol­sce to ok. 6,2 mld do­la­rów (20 mld zło­tych) rocz­nie. 20 do­la­rów wy­star­czy, by za­pew­nić do­stęp do wody pit­nej jed­nej osobie.

Afry­kań­ski chło­piec pije wodę przy studni. © MShep2 iStockphoto.

Zu­ży­cie wody

Obec­nie po­bór wody w Pol­sce wy­nosi 12 km3, w Kongo — 0,62, An­goli — 0,64 An­gola, Cza­dzie — 0,37, Bot­swa­nie — 0,19, Zim­ba­bwe — 4,21. 12 proc. po­pu­la­cji świata zu­żywa 85 proc. świa­to­wych za­so­bów wody. Ani je­den pro­cent z tych dwu­na­stu nie mieszka w kra­jach roz­wi­ja­ją­cych się. Mar­no­tra­wie­nie je­dze­nia to także mar­no­tra­wie­nie wody — wy­rzu­cona ka­napka z se­rem to 90 li­trów zmar­no­wa­nej wody, ki­lo­gram ziem­nia­ków — 300 li­trów. Żeby wy­pro­du­ko­wać ki­lo­gram wo­ło­winy, po­trzeba 5 – 10 ty­sięcy li­trów wody.

Be­nin – go­dzina dzien­nie, by zna­leźć wodę

W re­jo­nach wiej­skich w Be­ni­nie dziew­czynki w wieku 6–14 lat po­świę­cają po­nad go­dzinę dzien­nie na po­szu­ki­wa­nie wody. Chłopcy – 20 mi­nut. Ko­biety zmu­szone są prze­mie­rzać na­wet 10 ki­lo­me­trów dzien­nie w po­szu­ki­wa­niu wody.

Co to zna­czy brudna woda?

W wio­sce Me­ze­ga­guf w Etio­pii, w któ­rej żyje 350 osób, jesz­cze nie­dawno uży­wano szmat, by prze­ce­dzić ro­baki ze sto­ją­cej wody, „uzdat­nia­nej” w ten spo­sób do uży­cia. Tak pry­mi­tywna me­toda, co oczy­wi­ste, nie za­trzy­my­wała bak­te­rii. Ak­be­ret Na­izgi, lat 23, opo­wiada, że jej syn wie­lo­krot­nie cier­piał na bie­gunkę. Uda­wała się z nim do cen­trum me­dycz­nego, gdzie nie można było usta­lić przy­czyny cho­rób. Dla Ak­be­ret Na­izgi było oczy­wi­ste, że jej dziecko cierpi z po­wodu spo­ży­wa­nia brud­nej wody:  „Wy­star­czył rzut oka na na­szą wodę – była zie­lona. W więk­szo­ści sto­ją­cej wody znaj­dują się algi”.

Ni­ger: epi­cen­trum głodu

65 proc. lud­no­ści tego kraju żyje za mniej niż 1,25 do­lara dzien­nie. Sta­ty­styczny Po­lak wy­daje pół do­lara dzien­nie na pa­pie­rosy (nie­mal 22 mld zł wy­dali Po­lacy na pa­pie­rosy w 2010 r.). W Ni­grze bli­sko po­łowa dzieci cierpi wsku­tek nie­do­ży­wie­nia. Jedno na sze­ścioro dzieci umiera za­nim osią­gnie piąty rok życia.

„Na świe­cie wy­twa­rzamy obec­nie wię­cej je­dze­nia niż w prze­szło­ści. Jed­no­cze­śnie ni­gdy nie było tak wielu głodnych”.

Oli­vier de Schut­ter, spe­cjalny spra­woz­dawca ds. Prawa do Żyw­no­ści w cza­sie Kon­fe­ren­cji FAO (Or­ga­ni­za­cja Na­ro­dów Zjed­no­czo­nych do spraw Wy­ży­wie­nia i Rol­nic­twa), 2009

Ka­lo­rie – inne spojrzenie

Kon­sump­cja po­ży­wie­nia – w ki­lo­ka­lo­riach na głowę na dzień – w kra­jach roz­wi­nię­tych to 3380, w kra­jach roz­wi­ja­ją­cych się – 2681, w Afryce sub­sa­ha­ryj­skiej – 2195. W Pol­sce – 3351 kcal.

183 mln dzieci na świe­cie waży mniej niż po­winny w swoim wieku.

Print Friendly